O mnie

Jestem spełnioną, radosną kobietą, która zawsze wybiera tę pozytywną opcję patrzenia na świat. 🙂

joanna sławińska trener

Jestem mamą dwóch córek (24 i 11 lat) i od 20 lat – przedsiębiorcą. Jakiś czas temu weszłam na nową ścieżkę zawodową, którą odkrywam z ogromną pasją i ciekawością – jestem trenerem mentalnym, coachem, nauczycielką Calligraphy Health Yoga – spójnego systemu będącego połączeniem jogi, Qi Gongu i praktyk oddechowych. Dziesiątki godzin spędziłam na warsztatach, wykładach, seminariach, żeby zrozumieć mechanizmy rządzące człowiekiem i jego wyborami.

Pomagam moim klientom, głównie kobietom, zostawić za sobą trudne doświadczenia i zbudować nowe, dobre życie. Na własnych warunkach, takie, jakie Ty chcesz i o jakim marzysz.

Jestem autorką książki napisanej z Jakubem B. Bączkiem „Trening mentalny, czyli o dobrym życiu”.

Jestem mówcą, prowadzę warsztaty i sesje indywidualne. Moją misją jest pomoc w zbudowaniu wewnątrzsterowności u moich klientów, polegania na sobie, budowanie szacunku do siebie, znalezienie siły do wyzwolenia się z toksycznych relacji.

Brzmi pięknie, prawda? Ale nie zawsze tak było…

Żeby teraz móc pomagać, żeby rozumieć trudne doświadczenia, uwikłanie, niewspierające przekonania moich klientów, musiałam widocznie sama przejść tę trudną drogę – żałoby, wstawania na nogi, budowania siebie od nowa, uświadomienia sobie blokad w głowie…

Bo wszystko, o czym piszę czy prowadzę warsztaty – przeszłam sama…

Dawno temu byłam szczęśliwą mamą córeczki i synka, może mniej szczęśliwą żoną, gdy moje życie zatrzymało się i to na wiele lat. Zatrzymało się w momencie, gdy na dachu naszego samochodu, którym podróżowałam z moją mamą i synkiem, wylądował rozpędzony tir. Przez wiele godzin ratownicy nie mogli nas wyciągnąć, a gdy w końcu się to udało, mój synek już nie żył.

Przez lata tkwiłam pod tym tirem, w piekle rozpaczy, winy, fizycznego bólu w środku, a w masce pogody, pogodzenia i zapewniania, że jest ok – na zewnątrz. Aż trafiłam na terapię, gdzie po mozolnym przeżyciu w końcu żałoby zamiast zagłuszania jej lekami, po pożegnaniu się z synkiem, podjęłam decyzję – wybieram życie.

Dzień po dniu uczyłam się życia na nowo. Odbudowywałam wiarę w siebie – bo moje małżeństwo nie wytrzymało tej próby i rozpadło się z hukiem, w bardzo nieprzyjemnych okolicznościach. Szukałam na nowo sensu życia, swoich wartości, szacunku do siebie.

To doświadczenie nauczyło, że nie mamy wpływu na wszystko, co się wydarza w naszym życiu, ale mamy 100% wpływu na to, jak to interpretujemy. I to właśnie jest odpowiedzialność za nasze życie. W każdej minucie wybieramy myśli i działania, które nas budują i wspierają lub te, które niszczą, pozbawiają radości, zdrowia i spokoju.

Od tamtego czasu jestem na ścieżce, na której codziennie uczę się, jak być świadomym siebie, jak zarządzać mądrze swoim życiem, jak wybierać wspierające przekonania i myśli, jak akceptować, ale nie dać się pochłonąć negatywnym emocjom. Z czasem zaczęłam również uczyć tego innych, pokazywać swoim życiem, że nawet po traumatycznych przeżyciach można być szczęśliwym człowiekiem. Uczę jak radzić sobie ze stratą i trudnymi doświadczeniami. Warunek jest jeden – nasza wola, aby tak się stało, a potem mozolne działanie i wcielanie tego w życie.

Dlatego z czystym sumieniem mogę powiedzieć – pomogę w zbudowaniu na nowo życia również Tobie, bo przeszłam sama tę drogę.