INTENSYWNE warsztaty online

Ciało pamięta

Jak zmienić kody,
które wpływają na wagę i zdrowie

Nie zawsze chodzi o jedzenie – czasem chodzi o obronę przed światem.

Nie jestem dietetykiem – nie będę więc mówiła o dietach, zdrowym odżywianiu czy ruchu. Za to jestem specjalistką od głębokich, podświadomych przekonań, które rządzą nami – przynajmniej dopóki są nieuświadomione. I tak jak w problemach z pieniędzmi nie chodzi wcale o pieniądze, tak często w problemach w jedzeniem, objadaniem się i tyciem – wcale nie chodzi o samo jedzenie. Oczywiście – podstawą jest zdrowe jedzenie, poziom hormonów i wyeliminowanie chorób.

Jeśli się nadużywasz, przemęczasz, nie dajesz sobie prawa do odpoczynku, nie zajmujesz swoimi lękami – Twoje mądre ciało zaczynać Cię zatrzymywać tak, jak umie – chorobą, bólem, nadwagą.

Nie zawsze chodzi o jedzenie:

* może „walczysz” ze swoją wagą od lat i masz wrażenie, że nic na Ciebie nie działa,
* może przetestowałaś już wiele diet, chodziłaś na siłownię, a waga – nawet jeśli na chwile spadnie – znowu rośnie,
* jesteś ciągle na jakiejś diecie albo szukasz kolejnej i wierzysz, że znajdziesz wreszcie taką, która Ci pomoże,
* nadprogramowe kilogramy wpływają na Twoje poczucie wartości,
* ciągle powtarzasz – „Muszę schudnąć”,
* masz choroby autoimmunologiczne albo dziwne, nawracające dolegliwości w ciele.

Dla kogo jest ten program?

Dla kobiet, które:
❤ czują, że ich waga nie wynika tylko z diety i aktywności,
❤ próbowały wielu diet, ale waga wraca,
❤ mają poczucie, że „coś ich blokuje” przed schudnięciem,
❤ czują, że nadmiar kilogramów to rodzaj ochrony,
❤ mają niskie poczucie własnej wartości lub żyją w długotrwałym stresie,
❤ nie czują się bezpiecznie w swoim ciele lub w relacjach,
❤ na zmianę objadają się albo są na restrykcyjnych dietach,
❤ czują, że ich ciało nie funkcjonuje tak, jakby chciały.

Masz wrażenie, że niezależnie ile jesz – i tak tyjesz? Jeśli tak, to ten program jest właśnie dla Ciebie.

Co się zmieni podczas tych 4 tygodni?

Nie powiem Ci więc „jedz mniej i więcej się ruszaj” – za to powiem Ci coś innego: Twoje ciało robi dokładnie to, czego nauczyła je Twoja psychika.

💔 Jeśli przez lata uczyła Cię, że świat jest niebezpieczny – ciało zbuduje pancerz i ochronę.
💔 Jeśli uczyła Cię, że nie masz prawa być lekka i widoczna – ciało będzie Cię obciążać.
💔 Jeśli uczyła Cię, że jedzenie to jedyna dostępna przyjemność i ulga – ciało będzie domagać się jej codziennie.

To nie jest kwestia silnej woli. To jest kwestia programu przetrwania.

Twój tłuszcz to nie wina diety. To Twój pancerz.

Katujesz się kolejną dietą, a waga ani drgnie? Masz dość poczucia winy i wiecznej walki z własnym ciałem? Czas spojrzeć prawdzie w oczy: Twoje dodatkowe kilogramy nie mają nic wspólnego z brakiem silnej woli.

Twoje ciało nie tyje bez powodu.

Ono rozpaczliwie Cię chroni. Jeśli odnajdujesz się w którymś z poniższych punktów, Twoja waga to problem psychologiczny.

Tłuszcz jako tarcza ochronna

Podświadomie panicznie boisz się uwagi, dotyku lub cudzej seksualności. Ciało buduje mur, żeby trzymać ludzi na dystans.

Lęk przed byciem zauważoną

Chcesz schudnąć, ale na samą myśl o tym, że ludzie zaczną na Ciebie patrzeć, czujesz paraliżujący strach. Bezpieczniej jest być niewidzialną.

Emocjonalne więzienie przeszłości

Przytyłaś w trakcie traumy lub trudnego życiowo momentu i ciało „zamroziło” ten stan. Żadne zdrowe jedzenie nie zadziała, dopóki tkwisz w tamtym lęku.

Odcięcie od szyi w dół

Żyjesz wyłącznie w swojej głowie, analizując każdy krok, kompletnie nie czując własnego ciała i jego prawdziwych potrzeb.

Jedzenie jako tresura

Wychowałaś się w domu, gdzie jedzenie było nagrodą, karą lub jedynym substytutem miłości. Dzisiaj karmisz nie głód, ale deficyty z dzieciństwa.

Przestań walczyć z objawem. Znajdź przyczynę.

Kiedy próbujesz schudnąć, Twoja psychika wpada w panikę, jakby traciła grunt pod nogami.

Dlaczego?

Bo odbierasz jej jedyną strategię przetrwania, jaką zna.

Nie schudniesz, dopóki nie zrozumiesz, przed czym tak naprawdę broni Cię Twoje własne ciało. Czas przestać walczyć ze sobą, a zacząć siebie słuchać. Pierwszym krokiem do wolności jest uświadomienie sobie własnego schematu. Zróbmy to razem.

Co zyskasz, decydując się na udział w warsztatach?

Te warsztaty nie są kolejnym wykładem o kaloriach. To proces, podczas którego przestaniesz walczyć ze swoim ciałem, a zaczniesz je rozumieć. Oto konkretne rezultaty, z którymi wyjdziesz:

❗Zdemaskujesz rodowód swojego pancerza: Odkryjesz, które konkretnie sytuacje z dzieciństwa i dorosłego życia zakodowały w Tobie potrzebę budowania „tłuszczowej tarczy”.

❗Nazwiesz swój osobisty typ „obronnego tycia”: Dowiesz się, czy Twoje ciało tyje z lęku przed odrzuceniem, z potrzeby stania się niewidzialną, czy może zakłada maskę siły, by chronić Cię przed zranieniem.

❗Zobaczysz, co naprawdę „zjadasz”: Zrozumiesz, jakich głodów emocjonalnych – miłości, bezpieczeństwa, akceptacji czy kontroli – nie jesteś w stanie zaspokoić i dlaczego próbujesz zasypać je jedzeniem.

❗Dostaniesz narzędzia wolne od presji: Otrzymasz gotowe techniki transformacji przekonań, które działają bez grama rygoru, diet i poczucia winy.

❗Stworzysz osobisty plan „bezpiecznego ciała”: Wyjdziesz z jasną strategią krok po kroku, jak powoli i bez paniki rozbrajać fizyczny pancerz, ucząc swoją psychikę, że jesteś już bezpieczna.

Jak przejdziemy przez ten proces?
(Moja metoda)

Zapomnij o nudnej teorii i  wiedzy, z której potem nic nie wynika. Podświadome blokady i lęki mieszkają w mięśniach i powięziach, dlatego nasza praca będzie głęboka, namacalna i skuteczna:

Pominiemy głowę, poruszymy ciało:

Skupimy się na bezpośredniej pracy z ciałem. To tam zapisane są wszystkie niewyrażone emocje i dawne rany, które domagają się uwolnienia.

Zrzucisz stary ciężar poprzez doświadczenie:

Wykorzystamy uzdrawiającą moc intuicyjnego ruchu, głębokiego oddechu i celowanych wizualizacji, aby dosłownie „wypłukać” z komórek stare kody lęku.

Dostaniesz mikro-rytuały na co dzień:

Nie narzucę Ci wielogodzinnych medytacji, na które nie masz czasu. Otrzymasz proste, kilkuminutowe praktyki skupienia uwagi, które bez wysiłku wpleciesz w swój plan dnia.

Zabierzesz wsparcie do domu:

Po warsztatach otrzymasz specjalne nagranie transformacyjne, które pozwoli Ci utrzymać proces, uziemić nową energię i nie wrócić do starych, automatycznych nawyków.

Ile jeszcze lat chcesz spędzić na wojnie z własnym odbiciem w lustrze?

Permanentne poczucie winy, lęk i wieczne liczenie kalorii – to nie jest życie, na które zasługujesz. To, że Twoje ciało reaguje dodatkowymi kilogramami na stres, samotność czy poczucie, że „nie jesteś wystarczająco dobra”, nie wynika z Twojej słabości. To biologiczny krzyk psychiki, która została przeciążona.

Twoje ciało nigdy nie było Twoim wrogiem. Ono po prostu wzięło na siebie cały ten emocjonalny ciężar, którego Twoja głowa nie była w stanie już pomieścić.

Problem polega na tym, że rozwiązanie z przeszłości stało się Twoim dzisiejszym więzieniem. Ta ochrona kosztuje Cię zbyt wiele energii, zdrowia i życiowej radości.

Czas przerwać to błędne koło.

Jeśli masz już dość bezskutecznej walki z talerzem i jesteś gotowa uzdrowić to, co naprawdę zmusza Cię do tycia – zrób ten jeden krok. Przestań katować się dietami. Przyjdź na warsztaty, zrzuć niewidzialny ciężar i pozwól swojemu ciału w końcu odetchnąć. Zasługujesz na to, by czuć się bezpiecznie we własnej skórze.

Program obejmuje 3 spotkania:

💎 3 spotkania na (Zoom): 8.07, 13.07, 16.07 g. 19.00

💎 Praktyczne narzędzia: Praca z podświadomością i ciałem, która sięga głębiej niż sama rozmowa.

💎 Stałe wsparcie: Możliwość zadawania pytań i grupa kobiet o podobnych doświadczeniach.

💎 Materiały dodatkowe: Dedykowane procesy i medytacje do pracy własnej.

Inwestycja:
189 129 zł
Czy jesteś gotowa zaopiekować się swoim ciałem – czyli sobą?

Joanna Sławińska

Joanna Sławińska

Jestem kobietą po przejściach, która wreszcie żyje po swojemu.
Moja droga do tego była wyboista – najtrudniejsze życiowe doświadczenia, wychowanie na grzeczną i miłą dziewczynkę, wieloletnie dopasowywanie się do innych i zasługiwanie na miłość. Czyli można powiedzieć – standard.

A potem odkrywanie swoich mechanizmów i strategii przerwania, wzorców rodowych i głęboko zakorzenionych niszczących przekonań.
Zrozumienie, że jedyna droga do uleczenia siebie i swojego życia prowadzi przez odkrycie siebie i tego, co jest naprawdę MOJE. Nie rodziny, nie matki, nie partnera – tylko moje.

Dziś, po latach nauki, wypracowywania swoich metod pracy, łączenia różnych nurtów, po tysiącach godzin sesji i warsztatów z kobietami, wiem jedno. Tylko Ty wiesz, co jest dla Ciebie dobre – a ja pomogę Ci to odnaleźć. Wspieram kobiety w żegnaniu poczucia, że coś z nimi nie tak, że muszą się naprawiać, być jakieś.

Nie uczę niczego, czego sama nie doświadczyłam – bo wiedza nie leczy. Leczy doświadczanie, przeżywanie, czucie swojej prawdy. Leczy żegnanie z szacunkiem doświadczeń swoich i swoich przodków. Leczy zrozumienie swoich mechanizmów przetrwania i zobaczenie, że nam nie służą. Po to, żeby iść po swoje życie z lekkością.
Bo moim marzeniem jest, żebyś żyła po swojemu, w zgodzie ze sobą i swoim sercem.