5-tygodniowy PROGRAM online dla kobiet,
które są zmęczone dawaniem dużo, a otrzymywaniem mało

Koniec z kochaniem za bardzo

Jak uwolnić się od toksycznych więzi
bez poczucia winy

Jesteś już tym potwornie zmęczona, prawda? Zmęczona walką o kogoś, kto nie walczy o Ciebie.

Mam dla Ciebie ważną wiadomość: nie musisz tak żyć. Możesz odzyskać siebie, swój spokój i swoją godność. Bez rozrywającego poczucia winy.

Budzisz się rano z tym samym, dobrze znanym uściskiem w żołądku. Pierwsza myśl? W jakim on dzisiaj jest humorze. Od tego zależy, jaki to będzie dzień dla Ciebie.

Znasz to uczucie, kiedy kochasz tak mocno, że aż brakuje Ci tchu, a jednocześnie czujesz, że bez niego po prostu znikniesz?

Gdy on ma zły dzień, stajesz na rzęsach, żeby go rozchmurzyć. Gdy się wycofuje, w panice piszesz pierwsza, przepraszając za rzeczy, których nawet nie zrobiłaś. Kiedy słyszysz, że „znowu przesadzasz”, zaczynasz wierzyć, że to z Tobą jest coś nie tak.

Wmawiasz sobie: „Jeśli dam z siebie jeszcze trochę więcej… jeśli będę bardziej wyrozumiała, ładniejsza, bardziej pomocna, niezastąpiona – on w końcu to zauważy. W końcu mnie pokocha tak, jak na to zasługuję”.

Tylko że ta matematyka nie działa. Im więcej z siebie oddajesz, tym mniej zostaje Ciebie. On bierze wszystko jako pewnik i odsuwa się jeszcze dalej, a Ty powoli stajesz się niewidzialna.

Zamiast partnerki, stałaś się jego terapeutką, opiekunką i tarczą strzelniczą dla jego frustracji. Twoje granice nie tyle zostały przekroczone, co całkowicie starte z powierzchni ziemi. A najgorsza w tym wszystkim jest ta cholerna, lodowata cisza. Ta bierna przemoc – ignorowanie, chłód, karanie milczeniem. To nie zostawia siniaków na ciele, ale rozrywa Twoje poczucie wartości od środka. boli tak samo jak krzyk.

A kiedy w końcu zbierasz całą swoją odwagę, żeby powiedzieć „dość”… natychmiast dopada Cię paraliżujące poczucie winy. „Może to ja jestem roszczeniowa? Może powinnam odpuścić? Przecież on ma teraz taki trudny czas…” – i znowu lądujesz w tym samym toksycznym punkcie wyjścia.

Te warsztaty są dla Ciebie, jeśli:

➤ czujesz, że dajesz z siebie 100%, a w zamian dostajesz coraz mniej
➤ tłumaczysz ciągle jego zachowanie stresem, pracą, dzieciństwem – wszystkim, tylko nie jego wyborem
➤ boisz się, że jeśli powiesz o swoich potrzebach – odejdzie lub ukarze Cię chłodem
➤ Twoje samopoczucie zależy od jego humoru i tego jak Cię traktuje
➤ masz wrażenie, że jesteś niewidzialna we własnym związku, choćbyś się dwoiła i troiła – nie czujesz się doceniana
➤ czujesz, że „coś jest nie tak”, nie czujesz się szczęśliwa, choć niby wszystko jest ok
➤ masz dość wyrzutów sumienia, gdy stawiasz siebie na pierwszym miejscu
➤ czujesz, że znikasz w związku, masz coraz mniej sił do życia i coraz mniej radości
➤ bardzo boisz się, że on odejdzie, mimo że doświadczasz często bólu i rozczarowania
…słowem – kochasz za bardzo.

Co się zmieni podczas tych 5 tygodni?

W ciągu pięciu tygodni odbudujesz swoje poczucie wartości i zyskasz siłę, by podyktować nowe, twarde warunki w swoim związku – przestaniesz być ofiarą jego humorów, a staniesz się kobietą, która decyduje, na jakich zasadach daje komukolwiek dostęp do swojego serca.

Co zyskasz, dołączając do warsztatów?

Po tych 5 tygodniach nie będziesz już tą samą kobietą. Wyjdziesz z programu z tarczą, odzyskaną godnością i konkretnymi narzędziami w ręku. Oto co się zmieni w Twoim życiu:

Przestaniesz mylić współuzależnienie emocjonalne i poświęcenie z miłością.

Dowiesz się, skąd wziął się w Tobie mechanizm ratowania innych kosztem siebie – czyli program ratowniczki. Zrozumiesz, że to nie miłość, a lęk przed odrzuceniem napędzał Twoje działania.

Zaczniesz rozpoznawać – zamiast bagatelizować – bierną przemoc i agresję, na które się zgadzałaś „dla dobra związku”.

Zobaczysz, jak działa wycofanie, gaslighting, lekceważenie, odwlekanie odpowiedzi, udawanie, że nic się nie dzieje, złośliwości i umniejszanie ubrane w żarty” – i nauczysz się na to reagować z szacunkiem dla siebie.

Przestaniesz brać za niego odpowiedzialność – jak matka.

Przestaniesz nadrabiać jego brak zaangażowania, skończysz z tłumaczeniem i usprawiedliwianiem go. Zaczniesz widzieć jak działa współuzależnienie i „sklejenie” w związku.

Zrozumiesz, że zdrowa, dojrzała miłość potrzebuje granic.

Jeśli w związku brak granic – to nie jest relacja partnerska, tylko rodzic-dziecko. Niestety – jesteśmy uczone czegoś odwrotnego.

Rozpoznasz co jest Twoim głodem miłości i lękiem przed odrzuceniem i zaczniesz to uzdrawiać sama.

To jest kluczowe dla dojrzałej relacji – czyli jak wyjść z uwieszania się na partnerze i nadziei, że da Ci to wszystko, czego nie dostałaś w dzieciństwie

Nauczysz się rozpoznawać skąd płynie Twoje poczucie winy, gdy stawiasz granice i jak sobie z tym radzić.

Bez tego trudno wyjść z uwikłania, bo poczucie winy zawsze Cię powstrzyma przed zadbaniem o siebie.

Zaczniesz odzyskiwać swoją MOC.

Zbudujesz wewnętrzny kompas, który pozwoli Ci decydować: czy chcesz zostać w tej relacji na NOWYCH zasadach, czy odejść z poczuciem własnej wartości.

Przejdziemy przez procesy, które pomogą Ci:

Te warsztaty to nie sucha teoria z książek, której masz już pewnie dosyć. To głębokie, emocjonalne i praktyczne czyszczenie programów, które Cię więziły. Wspólnie przejdziemy przez procesy, które pomogą Ci:

Wiesz, ja też kiedyś myślałam, że jak nauczę się lepiej komunikować, stawiać granice, albo że jak zacznę się starać bardziej – mój związek uda się naprawić, a on zacznie mnie szanować i doceniać.

Dziś wiem, że wszelkie techniki mające na celu sprawienie, że staniesz się ważna dla kogoś, kto nie ceni Twojej obecności w swoim życiu – nie działają. Bo jeśli rządzą Tobą mechanizmy i przekonania, które Ci wdrukowano – że trzeba zasłużyć, dbać o innych i umniejszać siebie, że trzeba się poświęcać i udawać kogoś, kim nie jesteś – to nic się nie zmieni.

Jedyna realna zmiana to głębokie czyszczenie programów, które Cię uzależniają, wpędzają w lęk i robią z Ciebie „kobietę-wycieraczkę” żebrzącą o czas, uwagę i miłość. I tą zmianą nie będzie wysłuchanie podcastu czy przeczytanie kolejnej książki o toksykach. Nikogo jeszcze nie uleczyła teoria.

Twoja miłość również go nie uleczy, za to może uleczyć Ciebie i sprawić, że na nowo staniesz się kobietą w MOCY, pewną siebie i swojej wartości. Która przenigdy nie postawi się niżej i nie przestanie szanować siebie.

Jeśli więc chcesz:

odzyskać swoją sprawczość i szacunek do siebie

przestać się godzić na ochłapy

przestać zależeć od jego humorów i fochów

zbudować swoje poczucie wartości niezależnie od tego, co on o Tobie mówi

przestać pozwalać na złe traktowanie i zacząć stawiać mądre granice

zacząć jasno widzieć co jest przemocą i manipulacją

odzyskać spokój i lekkość

przestać brać odpowiedzialność za jego szczęście, nałogi i zachowania

podjąć decyzję – odejść czy zostać - nie z miejsca lęku, a z miłości do siebie

otrzymać narzędzia, które pomogą Ci na co dzień w trudnych momentach

czyli – jeśli chcesz postawić wreszcie siebie na pierwszym miejscu, uszanować swoje potrzeby, uczucia i godność – przyjdź na warsztaty.

Program trwa 5 tygodnie i obejmuje:

💎 5 spotkań na żywo (Zoom) – 27.07, 30.07, 4.08, 18.08, 24.08 g. 19.00 (jeśli nie możesz być – spotkania będą nagrywane)

💎 Praktyczne narzędzia: Praca z podświadomością i ciałem, która sięga głębiej niż sama rozmowa.

💎 Stałe wsparcie: Możliwość zadawania pytań i grupa kobiet o podobnych doświadczeniach.

💎 Materiały dodatkowe: Dedykowane procesy i medytacje do pracy własnej.

Inwestycja:
299 169  zł

Joanna Sławińska

Joanna Sławińska

Jestem kobietą po przejściach, która wreszcie żyje po swojemu.
Moja droga do tego była wyboista – najtrudniejsze życiowe doświadczenia, wychowanie na grzeczną i miłą dziewczynkę, wieloletnie dopasowywanie się do innych i zasługiwanie na miłość. Czyli można powiedzieć – standard.

A potem odkrywanie swoich mechanizmów i strategii przerwania, wzorców rodowych i głęboko zakorzenionych niszczących przekonań.
Zrozumienie, że jedyna droga do uleczenia siebie i swojego życia prowadzi przez odkrycie siebie i tego, co jest naprawdę MOJE. Nie rodziny, nie matki, nie partnera – tylko moje.

Dziś, po latach nauki, wypracowywania swoich metod pracy, łączenia różnych nurtów, po tysiącach godzin sesji i warsztatów z kobietami, wiem jedno. Tylko Ty wiesz, co jest dla Ciebie dobre – a ja pomogę Ci to odnaleźć. Wspieram kobiety w żegnaniu poczucia, że coś z nimi nie tak, że muszą się naprawiać, być jakieś.

Nie uczę niczego, czego sama nie doświadczyłam – bo wiedza nie leczy. Leczy doświadczanie, przeżywanie, czucie swojej prawdy. Leczy żegnanie z szacunkiem doświadczeń swoich i swoich przodków. Leczy zrozumienie swoich mechanizmów przetrwania i zobaczenie, że nam nie służą. Po to, żeby iść po swoje życie z lekkością.
Bo moim marzeniem jest, żebyś żyła po swojemu, w zgodzie ze sobą i swoim sercem.