Czy damy się złoszczą? Czy grzeczne dziewczynki mogą tupać nogą i mówić NIE? Czy kobieta ma prawo wyrażać złość, czy też to histeryczka, złośnica, furiatka, wariatka…?

No i złość najbardziej szkodzi piękności, a przecież kobieta ma zawsze ładnie wyglądać, żeby nikogo nie razić swoim wyglądem. „Zobacz, jak ty wyglądasz, jak się złościsz, spójrz w lustro!”
Tak łatwo nas spacyfikować, zawstydzić, sprowadzić do poziomu dziecka, które się karci.

Bo czymże innym są takie uwagi? Wstyd jest potężną bronią w walce z tym, czego nie lubimy, nie chcemy, co nam przeszkadza. „To nie wypada, to wstyd, tak się nie robi, kobieta z klasą tak nie robi…”

Wstyd jest czasem gorszy niż strach, a my kobiety przecież się ciągle wstydzimy, że jesteśmy nie dość dobre, nie dość ładne, nie dość opanowane, nie dość cierpliwe i kochające. Albo zbyt – zbyt emocjonalne, ulegające nastrojom, zbyt wrażliwe…

I tak za pomocą wstydu, ośmieszania dajemy się pozbawić najsilniejszej energii płynącej z emocji złości, gniewu, które mogą nas obronić przed naruszaniem naszych granic, a w skrajnych wypadkach – przed przemocą.

Bo ofiara się nie złości. Złość to potężna energia, adrenalina, huragan, który ma moc stawiania czoła, powiedzenia NIE oprawcy, wyrwania się z czegoś, co nas krzywdzi.

Kobieca złość zawsze więc była pacyfikowana, była niepożądana, a nawet przerażająca. Niosła ze sobą niebezpieczeństwo wyrwania się spod kontroli, naruszała system, w którym kobieta jest uległa i podporządkowana. Nic dziwnego, że się jej bano. I to nie tylko mężczyźni, ale i inne kobiety – te, które same sobie na nią nie pozwalały. A te niepokorne palono na stosach, zamykano w domach dla obłąkanych albo „tylko” ośmieszano, skazywano na społeczną banicję.

Pokutuje to do dziś. Męski gniew jest oznaką siły, władzy, walki o słuszną sprawę. A kobiecy to nadal histeria, menopauza albo okres, burza hormonów. Jedna celna uwaga, a my – jak skarcone dziewczynki – milkniemy, zawstydzamy się, przestajemy się domagać, walczyć o to, co dla nas ważne, sprzeciwiać się krzywdzie czy złemu traktowaniu.

Złość jest emocją, która, jak każda inna, jest na wyposażeniu człowieka. Emocje powstały bardzo dawno jako coś, co miało nas chronić przed światem, dawać sygnały o niebezpieczeństwie, uruchamiać tryb walki lub ucieczki.

I tak jest nadal, nasze czucie nie zmieni się tylko dlatego, że pracujemy w wielkim mieście w szklanym budynku. Nadal nasze odczuwanie jest naszym przewodnikiem po świecie, nadal ostrzega nas przed zagrożeniem. Z tym że tygrys szablozębny zmienił się w mobbingującego nas szefa czy przemocowego, toksycznego partnera.

Nie umniejszajmy więc swoich emocji, nie wypierajmy ich, nie udawajmy, że nie czujemy, skoro czujemy. Oprócz tego, że jesteśmy istotami myślącymi, jesteśmy też zwierzętami, które korzystają z instynktu, z sygnałów z ciała. Korzystajmy z tego, w co wyposażyła nas natura, z emocji jako czegoś, co ma nas wspierać, a nie niszczyć.

Pozwólmy więc sobie czuć, a kontrolujmy nie emocje, a działanie, które podejmujemy. Złość nie musi nas niszczyć, nie kontrolujmy jej, a jedynie sposoby jej wyrażania. Tak, aby nie zatruwała nam życia, nie rujnowała relacji, nie porywała nas. Wykorzystajmy jej siłę, żeby nas wspierała, broniła, dawała energię do działania.

Ale przede wszystkim sięgnijmy wgłąb i popatrzmy z odwagą, co się kryje pod nią? Przed jakim tygrysem nas chce ostrzec, do walki, z czym zmobilizować? Jakiego zranienia, krzywdy, agresji wobec nas skierowanej nie chcemy zobaczyć? Kto w środku nas trzęsie się ze strachu i rozpaczy?

Tak, do tego trzeba odwagi, bycia blisko siebie, szczerości i miłości wobec tej skrzywdzonej części w nas, schowanej bardzo głęboko. I złości, która może pomóc nam przestać być ofiarą i zacząć walczyć o siebie.

Zaprzęgnij więc złość do swojego powozu jak ognistego konia, z którego siły – jeśli zrobisz to mądrze – będziesz mogła skorzystać.
Bo przecież ewolucja nie mogła się mylić.
PS. Szkoda, ze za mojego dzieciństwa nie było bajek typu „Merrida Waleczna, może odczarowałoby to mit bezbronnej dziewczynki”

Przygotowałam również mini kurs POSKROMNIENIE ZŁOŚNICY
>>Kliknij tutaj, żeby poznać szczegóły<<